← Badania

Co uczniowie pamiętają najbardziej

Gil Sher7 sierpnia 20263 min czytaniaNauczanie, doświadczenie edukacyjne i AI w edukacji
Udostępnij

Wgląd w badania

Kilka lat temu wprowadziłem w klasie liczby skierowane w sposób, który dla wielu uczniów był zupełnie nieznany. Zamiast zaczynać od reguł, formuł czy zapisów symbolicznych, przedstawiłem proste wyzwanie. Postać stała na osi liczbowej, zwrócona twarzą do przodu lub do tyłu. Mógł wykonać określoną liczbę kroków, zawrócić lub kontynuować podróż w kierunku, w którym już był zwrócony. Wkrótce uczniowie przewidywali, testowali pomysły i debatowali nad tym, co stanie się dalej.

Dopiero później wprowadziliśmy notację matematyczną. Na tym etapie symbole nie wydawały się już abstrakcyjne, ponieważ opisywały doświadczenie, które uczniowie już przeżyli, a nie zasadę, którą mieli zapamiętać. Ta lekcja pozostała mi do dziś, nie dlatego, że była to szczególnie wyrafinowana czynność, ale dlatego, że przypomniała mi o czymś fundamentalnym w edukacji.

Uczniowie rzadko pamiętają, co wyjaśniamy. Pamiętają to, czego doświadczają.

Dziś to rozróżnienie nabrało większego znaczenia niż kiedykolwiek. Uczniowie mogą oglądać filmy, przeglądać interaktywne symulacje lub prosić sztuczną inteligencję o wyjaśnienie niemal każdej koncepcji w ciągu kilku sekund. Dostęp do informacji nie jest już takim wyzwaniem, jak kiedyś, a wyjaśnienia nie są już wyłączną rolą klasy.

Gdyby nauczanie polegało przede wszystkim na dostarczaniu informacji, technologia rozwiązałaby już większość problemów związanych z edukacją. Zamiast tego ujawniło coś, co wielcy nauczyciele zawsze wiedzieli: wyjaśnienie to dopiero początek.

Nauczyciele, których pamiętamy, rzadko są tymi, którzy po prostu dobrze wyjaśnili dany temat. To oni rzucili nam wyzwanie, abyśmy myśleli inaczej, dodali nam otuchy, gdy zmagaliśmy się z trudnościami, i stworzyli doświadczenia edukacyjne, które nadały naszym pomysłom znaczenie. Przekształcili informację w zrozumienie, a ciekawość w pewność siebie.

Sztuczna inteligencja wyjątkowo dobrze radzi sobie z generowaniem wyjaśnień, tworzeniem przykładów i odpowiadaniem na pytania. Możliwości te należy przyjąć z zadowoleniem, ponieważ pozwalają nauczycielom spędzać mniej czasu na rutynowych zadaniach, a więcej na robieniu tego, co najważniejsze: projektowaniu doświadczeń, które zachęcają uczniów do eksploracji, zadawania pytań, zmagania się i odkrywania.

Być może jest to nieoczekiwany dar, jaki sztuczna inteligencja oferuje edukacji. Stając się coraz bardziej zdolni do wyjaśniania, zmusza nas to do rozpoznania, gdzie zawsze kryła się prawdziwa wartość nauczycieli. Ich największym wkładem nigdy nie było dostarczanie informacji, ale stworzenie warunków, w których może odbywać się znaczące uczenie się.

W miarę ciągłego rozwoju technologii szkoły z pewnością powinny wykorzystywać stwarzane przez nią możliwości. Jednocześnie nie należy mylić dostępu do informacji z samą edukacją. Informacje mogą poszerzyć wiedzę, ale doświadczenia kształtują zrozumienie, pewność siebie i ciekawość w sposób, w jaki same wyjaśnienia nie są w stanie tego zrobić.

Jest mało prawdopodobne, że za kilka lat uczniowie będą pamiętać wszystkie wyjaśnienia, które usłyszeli w szkole. Zapamiętają lekcję, która nagle zaintrygowała ich pomysł, nauczyciela, który w nich uwierzył, zanim oni uwierzyli w siebie, oraz doświadczenie, które zmieniło ich sposób myślenia.

Wspaniałe nauczanie nigdy nie było definiowane na podstawie informacji, jakie dostarcza. Zawsze definiowano ją jako zdolność do urzeczywistniania pomysłów.